Wpis spooooro opóźniony, w końcu o MS Vista powiedziano już wiele, ale... Ale że poniższa "historia" wydarzyła się kilka dni temu, to postanowiłem się podzielić. A w zasadzie zostałem namówiony na to...
<zgryw> w sam raz na notke na blogu :)
MS miał dobry pomysł, miał dobre intencje, ale użytkownicy się gubią.
A o co chodzi?
Ano, o nową wersję folderu "Moje Dokumenty". W zasadzie w Windows Vista folder ten przemianowano po prostu na nazwę uzytkownika, a jego wnętrze podzielono na "kategorie". Tak się składa że uważam to rozwiązanie za słuszne i logiczne.
Ale moja ciocia tego nie rozumie. Przyszła do mamy w odwiedziny, i próbuje coś zapisać na dysku laptopa mamy ze swojej poczty. I od razu do mnie: dlaczego nie może zapisać pliku tam gdzie chce?
A on ląduje w... folderze downloads. Firefox domyślnie nie pyta o docelową lokację. Mało tego! Nie zapisuje domyślnie na pulpicie tak jak w XP czy na linuxie (!! Tak, jeśli nie ma folderu Desktop w ~/, to dam go tworzy... Chociaż mogło coś się zmienić od czasu jak miałem do czynienia z czystym fx na innym systemie niż Vista), ale właśnie w folderze downloads. Uważam to rozwiązanie za dobre, ale musiałem spędzić 15 minut na tłumaczenie cioci o co biega i dlaczego. Pytania cioci były pełne pretensji i żalu że komputer decyduje za nią, oraz że u mamy jest inacej niż u niej (bo u niej jest "normalnie". Muszę dodać, że mama korzysta z totalnie domyślnej, fabrycznej i niezmienionej postaci Visty Home - oczywiście z doinstalowanym AV. Jedyne co tam robię to wykonywanie periodycznych aktualizacji i na samym początku usunięcie śmieciowych aplikacji zainstalowanych przez HP).
Okazało się również że Firefox przy próbie zapisu obrazka na dysku, domyślnie wybiera folder z obrazami, a nie pliki pobrane.
A wracając do podziału folderu uzytkownika na kategorie, wystarczy zajrzeć do mojego home żeby wiedzieć czemu uważam to za dobrą rzecz:
$ ls
anime sources dev dl docs kvm movies music pics tmp torrent usr
dl jest owym folderem downloads, na który się skarżyła ciocia. tyle że download na Viście nie ma kolejnego podziału:
$ ls dl
arch docs ebks imgs medi misc
Tu oczywiście muszę sam wybierać gdzie plik ma wylądować... Ale myślałem nad programem który by sprawdzał typy mime plików w dl, a następnie przenosił je do odpowiednich podfolderów. Wrzucić taki skrypt do crona, i jest wypas.